Na południu Berlina, wśród niskiej zabudowy Lichterfelde, stoi budynek, który od dekad wzbudza skrajne emocje. Mäusebunker, znany też jako Mysi Bunkier, nie jest typową atrakcją turystyczną. To ikona brutalizmu i świadek tysięcy eksperymentów laboratoryjnych.
Z zewnątrz Mäusebunker przypomina betonowy okręt wojenny, który ugrzązł nad Kanałem Teltow. Jego trapezowa forma, schodkowy układ kondygnacji i wystające na kilka metrów rury tworzą zachwycającą bryłę. W słońcu beton przybiera odcień stali, czasem mieni się w błękitach, a w deszczowe dni wydaje się niemal czarny.

Budynek powstał jako nowoczesne centrum badań, w którym każdy detal był podporządkowany nauce – hermetyczne pomieszczenia, wydajne systemy wentylacyjne, ciężkie metalowe drzwi. Wnętrze podzielono na strefy dla różnych gatunków zwierząt, sale operacyjne, chłodnie i pomieszczenia izolacyjne.
Oficjalnie mieściły się tu Centralne Laboratoria Zwierzęce Wolnego Uniwersytetu Berlińskiego. Testowano tu leki i szczepionki. Eksperymentowano głównie na myszach, królikach i świniach. Według danych z publikacji Slow Travel Berlin, Mäusebunker mógł pomieścić do 45 tysięcy myszy, 20 tysięcy szczurów i 5 tysięcy chomików, a także owce, świnie, kury i żaby.
Po zamknięciu laboratorium w 2010 roku, budynek przez wiele lat pozostawał nieużywany. Szpital kliniczny Charité, który przejął obiekt, wystąpił o pozwolenie na rozbiórkę. Wcześniej, w 2009 roku, wybuchł skandal – kilku techników zmarło na raka po ekspozycji na azbest, który wydostawał się z przestarzałego systemu wentylacyjnego. Instalacja została zmodernizowana dopiero rok później.

W Berlinie rozpoczęła się dyskusja. Deutsches Architekturmuseum określiło Mäusebunker mianem najstraszniejszego budynku w powojennej historii Niemiec. Architekci, artyści i obrońcy brutalizmu protestowali, podkreślając, że jest on częścią tożsamości miasta. Powstał film Battleship Berlin, który przybliżył historię kompleksu i przedstawił perspektywę obu stron.
W maju 2023 roku budynek wpisano na listę zabytków. Decyzja ta przerwała wieloletni spór i dała nadzieję na drugie życie obiektu – być może jako przestrzeń sztuki, muzeum architektury, centrum technologiczne. A może Mäusebunker po prostu pozostanie jednym z bardziej charakterystycznych pomników brutalizmu, który już swoją formą opowiada historię swoich czasów.
Dziś przyciąga miłośników urbexu i architektury. Do środka nie można zajrzeć – teren jest ogrodzony i monitorowany. W sieci krążą jednak zdjęcia wnętrz: korytarzy wyłożonych białymi kafelkami, pomieszczeń z klatkami, zardzewiałych stołów sekcyjnych i pozostałości dawnego wyposażenia laboratoryjnego. Widać na nich sterylny świat, w którym nauka mieszała się z czymś znacznie mroczniejszym.

Po sąsiedzku, przy Krahmerstraße, znajduje się kolejny przykład berlińskiego brutalizmu – Instytut Higieny i Medycyny Środowiskowej, który również należy do szpitala Charité. Zaprojektowany przez Hermanna Fehlinga i Daniela Gogela, zachwyca swoją surową formą. Czysty beton.
Źródła: (1) abandonedberlin.com/stories/mouse-bunker (2) whitemad.pl/mausebunker-betonowy-potwor-z-berlina-zostal-uratowany