Okrąglaki – opuszczony ośrodek wypoczynkowy w Miałkówku

Dawniej ośrodek wypoczynkowy nad Jeziorem Lucieńskim tętnił życiem. Na gości czekało aż 120 pokoi, boiska, place zabaw, dwa korty tenisowe, a nawet stadnina koni. Dziś Okrąglaki przyciągają miłośników urbexu i unikalnej architektury.

Historia ośrodka Lucień

W latach sześćdziesiątych, gdy przemysł włókienniczy w Żyrardowie przeżywał swój rozkwit, właściciele Zakładów Przemysłu Lnianego postanowili stworzyć dla swoich pracowników całoroczny ośrodek wczasowy Lucień. Obiekt powstał nad malowniczym jeziorem, na terenie Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego, około 100 kilometrów od fabryki.

Zdewastowane wnętrze Okrąglaków w Miałkówku

Zakłady należące do Filipa de Girarda, wynalazcy mechanicznej metody przędzenia lnu, w szczytowym momencie zatrudniały blisko 10 tysięcy osób, a za swoje produkty zdobywały nagrody w Paryżu. Ich złote czasy nie trwały jednak wiecznie. W 1997 roku fabryka zbankrutowała. W późniejszych latach ośrodek dzierżawiło kilku prywatnych najemców, ale z czasem i oni popadli w długi.

Rosnąca konkurencja na rynku turystycznym, bierność właścicieli i brak pomysłów na dalszy rozwój obiektu, przyczyniły się do zamknięcia go na stałe w 2007 roku. Na zadłużenie ośrodka wpłynęły też ceny prądu i nieopłacalny, choć nowoczesny jak na tamte czasy, system ogrzewania – wszystkie pokoje gościnne były wyposażone w piecyki elektryczne.

Niepowtarzalna architektura Okrąglaków

Ośrodek wyróżniał się nowatorską konstrukcją, a w czasach PRL-u uznawany był za jedną z ikon architektury modernistycznej. Cały kompleks zajmował powierzchnię ośmiu hektarów i obejmował cztery budynki na planie koła, znane powszechnie jako Okrąglaki. Wszystkie były połączone ze sobą przeszklonymi łącznikami, co nadawało całości futurystyczny charakter.

Pokój gościnny w Miałkówku, słynna tapeta, wykonana z materiałów produkowanych przez Żyrardowskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego

Projektanci zatroszczyli się również o unikalny charakter ośrodka. Pokoje miały dostęp do prywatnych łazienek i balkonów, co w tamtych czasach było rzadkością. Wnętrza urządzono z dbałością o detale – białe firany, eleganckie meble w stylu lat sześćdziesiątych oraz ściany pokryte ozdobnymi tapetami, wykonanymi z materiałów produkowanych przez Żyrardowskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego, tworzyły niepowtarzalną atmosferę.

Ikona PRL-u popada w ruinę

Opuszczony ośrodek wypoczynkowy w Miałkówku przestał być lokalną atrakcją w 2017 roku. To wtedy w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać pierwsze wpisy i filmy o Okrąglakach. Miejsce szybko stało się nowym celem dla pasjonatów urbexu i alternatywnego zwiedzania. Przyjeżdżały tu grupy znajomych i rodziny z całej Polski, podobnie jak do niedokończonego zamku w Łapalicach.

Okrąglaki, pozostając bez jakiegokolwiek nadzoru, z czasem zaczęły ulegać rozkładowi, jednak to nie natura wyrządziła największe szkody. Budynki były regularnie rozkradane i dewastowane. Wszystko, co cenne, zostało wyniesione, szkło w oknach powybijano, a charakterystyczne tapety zostały pokryte graffiti. Powyłamywano też drzwi do pokoi gościnnych, zniszczono meble, a niektóre z łóżek wyrzucono przez balkony na zewnątrz. Jedna z rotund nosi nawet ślady pożaru.

Urbex w opuszczonych Okrąglakach w Miałkówku

Urbex to nie wandalizm

Jedyne, co zostawiamy, to ślady stóp. Jedyne, co zabieramy, to wykonane przez nas zdjęcia – głosi kodeks eksploratora. Znany jest wszystkim, którzy z szacunkiem podchodzą do zwiedzania opuszczonych miejsc. Urbexowicze zwracają szczególną uwagę na to, by nie niszczyć odwiedzanych budynków i nie wdzierać się do nich siłą – nie wyważają drzwi ani nie wybijają szyb, aby dostać się do środka. Pozostawiają przestrzeń w takim stanie, w jakim ją zastali.

W przypadku obiektów, które są w dobrym stanie, również nie należy dzielić się ich adresem, ani udostępniać zdjęć, które ułatwiłyby ich zlokalizowanie. Chodzi jedynie o to, by nie dotarli tam złodzieje i zwykli wandale. Już niejeden budynek, który zyskał popularność w sieci, po kilku tygodniach został doszczętnie rozkradziony i zdemolowany. Na uratowanie kultowych Okrąglaków jest już za późno.