-
Kompleks budynków szpitalnych przy ulicy Traugutta we Wrocławiu powstał w latach 1852–1916, kiedy to sprowadził się tu dom macierzysty zgromadzenia Bethanien. Z dziesięciu obiektów wchodzących w jego skład do naszych czasów przetrwało aż dziewięć.
-
W latach 50-tych XX wieku, w miejscu dawnych Centralnych Warsztatów Samochodowych, stanął budynek projektu Jerzego Brandysiewicza i Stanisława Zalewskiego. Od tamtej pory przy Mińskiej 65 w Warszawie prężnie działała Drukarnia im. Rewolucji Październikowej. Kompleks pełnił swoją funkcję aż do 2012 roku.
-
Codziennie tysiące osób spacerują zielonymi alejkami Łazienek Królewskich. Ale czy wszyscy wiedzą, jakie skarby skrywa bezpośrednie otoczenie parku? Na jeden z nich – modernistyczny budynek dawnej Węgierskiej Ekspozytury Handlowej – można trafić przy ulicy Szwoleżerów 10.
-
Cementownia Grodziec w Będzinie to jedno z najbardziej rozpoznawalnych opuszczonych miejsc w Polsce. To tutaj natura przejmuje na nowo przestrzeń po wielkim zakładzie przemysłowym, a miłośnicy urbexu i fotografii odkrywają niezwykły klimat śląskiego industrialu.
-
Malta jest stosunkowo małym krajem, dlatego też pod zabudowę wykorzystuje się tu praktycznie każdy wolny skrawek ziemi. Mimo tego, na całej wyspie można natrafić na wiele opuszczonych budynków. Większość z nich stoi porzucona od lat, jak chociażby rozległy kompleks White Rocks.
-
W ostatnich latach przybyło miłośników opuszczonych lub trudno dostępnych miejsc – często niewidocznych i nieoczywistych, niewzbudzających zainteresowania większości ludzi. Miejsc, które skrywają niezwykłe historie i artefakty przeszłości. Z którymi związane są mroczne legendy i opowieść o zjawiskach paranormalnych.
-
Nie bez powodu Księży Młyn uznawany jest za jedno z najciekawszych łódzkich osiedli. Kiedyś był samowystarczalnym miastem w mieście wzorowanym na angielskich osadach przemysłowych. Dziś przechodzi ogromną metamorfozę. Podczas gdy rewitalizowane są kolejne budynki fabryczne i domy robotnicze, mury jednego z zakładów Grohmana rozpaczliwie błagają o ratunek.
-
Dla wielu turystów kąpiel w słonych wodach Morza Martwego jest obowiązkowym punktem wycieczki do Izraela. Mało kto wie, że w związku z obniżającym się poziomem wody, niektóre kurorty musiały zostać zamknięte. Są i takie, które jeszcze kilkanaście lat temu znajdowały się tuż nad brzegiem, a dziś stoją zapomniane, kilka kilometrów dalej.







