Notatki fotograficzne
blog / michał wojtas
o mnie
Zdjęcia, które robię podczas spacerów i podróży, są moimi osobistymi notatkami. To właśnie za ich pomocą dokumentuję alternatywne oblicze miast – od ukrytych podwórek po street art i napisy na murach.

-

Media podtrzymują stereotyp łódzkich Bałut jako niezbyt ciekawej okolicy, zagłębia przestępczości i patologii. A jak jest naprawdę? Z dzielnicą silnie związany jest Kacper Zaorski-Sikora – łódzki artysta, autor streetartowego projektu Bałuty Pany i Panie. Zapytałem go, co myśli o Bałutach i o czym mówią tworzone przez niego napisy na murach.
-

Kim jest Noriaki? Jaką rolę odgrywa w promocji Poznania? Co myślą o nim mieszkańcy i czy sami zaglądają do podwórek w poszukiwaniu Pana Peryskopa? Na te pytania odpowiedział Wojciech Mania z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
-

Street art w wersji mikro? Kilka miesięcy temu w centrum Warszawy zaczęły pojawiać się tajemnicze miniaturowe domki – wielkości pudełka zapałek. O nietypowym projekcie rozmawiałem z jego autorem – Herbertem Raniszewskim.
-

Na tysiącach metrów kwadratowych, które zajmuje teren Stoczni Gdańskiej, można podziwiać surowe piękno, industrialną architekturę i wznoszące się ponad teren żurawie portowe. To tutaj pamiętne wydarzenia doprowadziły do upadku komunizmu w Europie Wschodniej, a Polska rozpoczęła swoją drogę do demokracji.
-

Kamienice przy Roosevelta skrywają za swoimi bramami coś, co sami twórcy nazywają niemuralem – gigantyczne, tętniące emocjami galerie, w których wielka sztuka zderza się z prozą nadodrzańskiej codzienności. Kolorowe podwórka we Wrocławiu to unikalne w skali kraju wspólne dzieło profesjonalnych artystów i lokalnej społeczności.
-

Usytuowany wzdłuż ulicy Puławskiej mur toru wyścigów konnych to najstarsza i największa galeria street artu w Polsce. Jednocześnie to jedna z większych w pełni zagospodarowanych ścian do legalnego malowania graffiti w Europie. Ma blisko kilometr długości.
-

To tutaj wszechobecna zieleń, kolorowe donice i pranie na balkonach kontrastują z pomarańczami i beżami blokowisk. To również tutaj odpoczniesz o zgiełku miasta, pędzących samochodów i skuterów, hord turystów i nachalnych sprzedawców selfie-sticków.
-

Murale w Polsce już na dobre wpisały się w krajobraz miast. Nie tylko Łódź, uznawana przez wielu za stolicę polskiego street artu, ma się czym pochwalić. Dzięki odbywającym się w całym kraju festiwalom, które dają pole do popisu artystom z całego świata, a także dzięki oddolnym inicjatywom, co roku przybywa nowych murali.
