Kategoria: street art

Łódzka dawka piękna – Bałuty Pany i Panie

Media podtrzymują stereotyp łódzkich Bałut jako niezbyt ciekawej okolicy, zagłębia przestępczości i patologii. Trafiłem nawet na porównanie ich do slumsów, znanych chociażby z Indii czy Afryki. Jeszcze inni krajobraz tamtejszych ulic przyrównują do widoku miasta zbombardowanego w trakcie wojny i ostrzegają, by nie zapuszczać się tam bez celu.

A jak jest naprawdę? Z dzielnicą silnie związany jest Kacper Zaorski-Sikora – łódzki artysta, autor streetartowego projektu Bałuty Pany i Panie. Zapytałem go, co myśli o Bałutach i o czym mówią tworzone przez niego napisy na murach.

Pan Peryskop – nieoczywisty symbol Poznania

Kim jest Noriaki? Chociaż utrzymuje wokół siebie aurę tajemniczości, chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać. Kilka lat temu tworzony przez niego Pan Peryskop stał się nieoficjalnym symbolem Poznania, a sam street artowiec w 2018 roku otrzymał tytuł Człowieka Kultury w plebiscycie organizowanym przez IKS-a oraz portal kulturapoznan.pl.

Jaką rolę odgrywa w promocji Poznania? Co myślą o nim mieszkańcy oraz czy sami zaglądają do bram i podwórek w poszukiwaniu ukrytych graffiti? Na te pytania odpowiedział mi Wojciech Mania z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.

Kolorowe podwórka na wrocławskim Nadodrzu

W trakcie swoich podróży widziałem już wiele barwnych podwórek zaadaptowanych pod przyjazne przestrzenie sąsiedzkie. Pełnych dewocjonaliów i trudnych do zinterpretowania instalacji artystycznych (a może raczej kapsuł czasu stworzonych z tego, co przynieśli mieszkańcy okolicznych bloków). Przyozdobionych finezyjnymi kwietnikami, ale też muszlami klozetowymi i kolorowymi oponami, które zmieniły swoje pierwotne zastosowanie i stały się nietypowymi donicami.

Graffiti na Służewcu

Usytuowany wzdłuż ulicy Puławskiej mur toru wyścigów konnych to najstarsza i największa galeria street artu w Polsce. Jednocześnie to jedna z większych w pełni zagospodarowanych ścian do legalnego malowania graffiti w Europie. Ma blisko kilometr długości.

W ciągu ostatnich lat prace stworzyli tu ludzie z kilkudziesięciu krajów. Miejsce bowiem uchodzi za kultowe (wall of fame); za jedno z tych, w którym każdy szanujący się graficiarz czy writer powinien pozostawić swoją wrzutę.

Murale reklamowe – sztuka czy muraloza

Jeszcze kilka lat temu informacja o tym, że gdzieś w Polsce powstaje nowy mural, wzbudzała we mnie ogromne zainteresowanie. Od razu miałem ochotę pojechać na miejsce i zobaczyć, jak prezentuje się na żywo. Osoby ze świata kultury i sztuki przekonywały, że prace wielkoformatowe są modne, pozwalają miastom się wyróżniać i dlatego warto je realizować. Dzisiaj chyba wszyscy możemy śmiało mówić o muralozie.

5 najciekawszych murali w Polsce

W ciągu ostatnich lat murale na dobre wpisały się w krajobraz wielu miast. Już nie tylko Łódź, uznawana przez wielu za stolicę polskiego street artu, ma się czym pochwalić. Dzięki odbywającym się w całym kraju festiwalom street artowym, które dają pole do popisu artystom z całego świata, a także dzięki oddolnym inicjatywom, co roku przybywa nowych prac.

Murale w Łodzi

Nic dziwnego, że Łódź uznawana jest za polską stolicę street artu i znana jest dziś z tego na całym świecie. Murale widoczne są tu na każdym kroku, a ciągle przybywa nowych, głównie dzięki działaniom podejmowanym przez Fundację Urban Forms. Swojego czasu miasto zajęło nawet drugie miejsce, tuż za Nowym Jorkiem, w przeprowadzonym przez boredpanda.com rankingu dwudziestu światowych centrów urban artu, a festiwal Galeria Urban Forms został zaliczony przez Graffiti Art Magazine do pięciu najważniejszych streetartowych wydarzeń na świecie.